RETINA 2(3)/2000
BIULETYN POLSKIEGO STOWARZYSZENIA RETINITIS PIGMENTOSA
Sierpień 2000 r.
Wstępniak
Po seminarium
Ozonoterapia
List od Rainalda von Gizyckiego
10 zasad dobrego rodzicielstwa
Pierwsze wszczepy
Uzupełnianie diety luteiną
Programy komputerowe dla niewidomych
Nowa nadzieja
Ostatni rok dwudziestego wieku przynosi nowe, nadzwyczajne osiągnięcia naukowe. W maju we Francji przeprowadzono udaną terapię genową na dwumiesięcznych
bliźniętach, u których wyleczono zespół wrodzonego braku odporności. W
połowie czerwca równocześnie w USA i Japonii ogłoszono rozszyfrowanie genomu
ludzkiego (choć nie w całości), zaś w końcu tego samego miesiąca dokonano
pierwszych wszczepów subretinalnych.
Wyścig naukowców trwa i to chorzy będą w nim zwycięzcami. Być może
już całkiem niedługo choroby wrodzone, takie jak retinitis pigmentosa będą
uleczalne i dadzą szansę na normalne życie. My zaś musimy pilnie obserwować
postępy nauki i przekazywać te informacje dalej; do lekarzy, urzędników
i pacjentów.
W niniejszym biuletynie przedstawiamy sprawozdanie z I Seminarium Retinitis
Pigmentosa, które odbyło się w kwietniu 2000 r. w Konstancinie pod Warszawą.
Zawarliśmy w nim również część materiałów zebranych od lekarzy oraz kilka
wiadomości ze świata. W biuletynie znajdziecie również fragment tekstu
prof. Szaflika będący głosem w dyskusji na temat ozonoterapii, a także
przetłumaczony tekst o wychowaniu dzieci z chorobami wzroku.
Jeszcze jedna informacja dla korzystających z Internetu. Dzięki Fundacji
Pomocy Matematykom i Informatykom Niepełnosprawnym Ruchowo uzyskaliśmy
miejsce na ich serwerze w wygodnej domenie. Od maja nasz adres WWW jest
następujący: psrp.idn.org.pl, zaś e-mail: psrp@idn.org.pl
Po seminarium.
W dniach 14-16 kwietnia 2000 r. nasze Stowarzyszenie zorganizowało pierwsze w Polsce seminarium poświęcone retinitis pigmentosa. Stało się to możliwe
dzięki wydatnej pomocy Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i jej hojnej dotacji. Spotkanie zorganizowane zostało w ośrodku rekolekcyjnym o.o. Pallotynów w Konstancinie-Jeziornej pod Warszawą, gdzie dysponowaliśmy zarówno salą seminaryjną, stołówką oraz pięknymi pokojami mieszkalnymi.
Piątek 14 kwietnia.
Ośrodek o.o. Pallotynów okazał się być całkiem okazałą rotundą z patio
na środku którego cicho szemrała fontanna. Dookoła rozstawione stały donice
z palmami, w ich cieniu można było znaleźć wygodne krzesła i stoliki. Przy
jednym z takich stolików uruchomiła swoje biuro przybyła, oczywiście jako
pierwsza, nieoceniona Ela Tomczyk. W pocie czoła przygotowywała identyfikatory
dla uczestników, w czym pomagały: jej córka Ludwika i Wanda Zadrożna. Na
razie panował spokój i cisza.
Pani prezes nadjechała nieco później i od razu wzięła się do organizacji.
Rozpoczęło się rozpoznawanie terenu, rozdysponowanie pokojów i ogólne wprowadzanie
porządku. Młodzi pomocnicy płci obojga ubrano w gustowne, żółte koszulki
tak, aby były widoczne dla wszystkich, którzy mogli ich jeszcze zobaczyć.
Wkrótce okazali się być bardzo pomocni, ponieważ zaczęli zjeżdżać się inni
uczestnicy seminarium i ciche do tej pory patio wypełniło się gwarem. Do
głównych zadań młodych ludzi należało robienie ogromnej ilości herbat i
pilnowanie, aby nikt nie wpadł do fontanny (choć nie udało się tego całkiem
uniknąć).
Piątek był dniem przeznaczonym na spotkania towarzyskie i rozpoznawanie
terenu. Wieczorem rozpoczęła się integracja i trwała często do późnych
godzin nocnych, co spowodowało, że nie wszyscy mieli siłę uczestniczyć
w prelekcjach i odczytach w dniu następnym.
Jeszcze w piątek wieczorem przyjechać miał nasz gość honorowy: prezes
Pro Retina Deutschland i Retina Europe oraz wiceprezes Retina International
Rainald von Gizycki wraz z małżonką. Na Dworzec Centralny pojechała po
nich Ela Tomczyk i przywiozła ich w rekordowym czasie i lekkiej panice.
Ze względu na zmęczenie podróżą nie wzięli udziału w spotkaniach integracyjnych,
co jednak nadrobili następnego dnia.
Sobota 15 kwietnia.
Podstawowym dniem seminarium i najbogatszym w program była sobota. Oprócz
uczestników stacjonarnych przyjechało wiele osób, aby wziąć udział w odczytach
i dyskusji. Liczba seminarzystów w tym dniu sięgnęła 150 osób, a i lekarze
nie zawiedli. Tak więc zaraz po śniadaniu rozpoczął się maraton wystąpień
i referatów.
Wystąpienia zainaugurowała nasza pani prezes Małgorzata Pacholec przedstawiając
najpierw naszego gospodarza ks. Gulbinowicza, który serdecznie nas przywitał,
a następnie gościa honorowego: prezesa Pro-Retina Deutschland i wiceprezesa
Retina Europe Rainalda von Gizycki.
Małgosia Pacholec przedstawiła historię swojej choroby i życia z nią,
tak podobną dla nas wszystkich. Ona się nie poddała i nadal prowadzi aktywne
życie zawodowe oraz pracując społecznie. Tylko pozazdrościć żywotności
i aktywności. Po zakończeniu zaprosiła kolejnych prelegentów, którzy przedstawili
przygotowane przez siebie referaty.
Jako pierwsza wystąpiła docent Ewa Dróbecka, w niezwykle przystępny
sposób przedstawiając fizjologię wrodzonych schorzeń siatkówki. Połączone
to było z pokazem slajdów ilustrujących zmiany zwyrodnieniowe dna oka i
ich skutki. Poruszyła również tematykę diety i leczenia zapobiegawczego
retinitis pigmentosa i chorób pokrewnych.
Trudniejsze zadanie miała pani dr Marzena Mzyk, która postanowiła przybliżyć
nam genetyczne uwarunkowania schorzeń siatkówki. Jest to materia bardzo
zawiła i niełatwo mówić na jej temat do laików, ale prelegentka poradziła
sobie całkiem dobrze. Również to wystąpienie ilustrowane było przeźroczami,
bardzo interesującymi choć mało zrozumiałymi. Z referatu wynikało jednak
dość jednoznacznie, że za naszą chorobę odpowiadają rodzice, a przynajmniej
jedno z nich.
Jako trzeci wystąpił dr Marcin Prost z ciekawym referatem na temat
wszczepów i przeszczepów siatkówki. Mówił zarówno o rozwiązaniach medycznych
(transplantacje), jak i bioinżynieryjnych (implanty elektroniczne). Z konkluzji
wynikało jednak, że są to na razie prace co najwyżej eksperymentalne i
na ich wdrożenie trzeba będzie jeszcze poczekać. Ogólnie jednak ten temat
może natchnąć nadzieją wszystkich oczekujących na przywrócenie wzroku.
Ponieważ mniej zdyscyplinowani uczestnicy seminarium zaczęli dyskretnie
wymykać się z sali, organizatorzy ogłosili przerwę. W czasie przerwy wystąpił,
zwabiony podstępnie duet klarnetowy z wiązanką utworów klasycznych. Obaj
panowie spieszyli się na nagranie do radia, w związku z czym wszystkie
utwory zagrali w tempie o 20 procent szybszym od oryginałów i po zakończeniu
nie czekali na oklaski, tylko błyskawicznie zniknęli za horyzontem.
Pomimo nawału zajęć na nasze seminarium przyjechała również dr Maria
Muszyńska-Kmera z referatem pod tytułem "Transplantacja tkanek - nadzieja
w leczeniu chorób siatkówki". Ostatnim z lekarzy tego dnia była dr Alicja
Krawczyk - okulista dziecięca. Przedstawiła arcyciekawe metody bezstresowego
badania dzieci z podejrzeniem retinitis pigmentosa i innych schorzeń. Dość
proste metody i materiały pomagają w przebadaniu ostrości widzenia i czułości
w ograniczonym oświetleniu i to w dodatku tak, aby dziecko nie zorientowało
się w ewentualnym pogorszeniu wzroku. Metody te dedykujemy lekarzom, którzy
często nie przejmują się samopoczuciem i stanem psychicznym małych pacjentów.
Na koniec głos zabrał nasz niemiecki gość: pan Rainald von Gizycki,
który okazał się być zaprawionym w bojach mówcą. Dość powiedzieć, że udało
mu się zamęczyć dwie tłumaczki: Beatę Ingram i Agnieszkę Jurkowską, choć
sam nie zdawał się być znużonym i swobodnie przechodził z języka niemieckiego
na angielski. Szeroko opowiedział o swojej pracy w Pro-Retina Deutschland,
udzielając nam wielu cennych rad. Zaprezentował liczne materiały informacyjne
na tematy związane z działalnością stowarzyszeń podobnych do naszego w
wielu krajach na całym świecie. Stowarzyszenie Pro-Retina Deutschland od
samego początku pomagało nam w sprawach organizacyjnych i przy ich pomocy
przystąpiliśmy do Retina Europe, zrzeszającej europejskie organizacje chorych
na schorzenia siatkówki. Przy okazji pan von Gizycki sprawił nam dużą niespodziankę
proponując pomoc finansową w wyjeździe naszej delegacji na sympozjum w
Toronto w dniach 14-16 lipca 2000 r. Obiecał również dalszą pomoc w miarę
naszych potrzeb i jego możliwości.
Po tym wystąpieniu zasadnicza część programu na sobotę zakończyła się
i nastąpił czas wolny. Zaś wieczorem zaczęła się Wielka Noc Integracji,
której nie będę opisywał ze względów dydaktycznych, ale powiem tylko: niech
żałuje kto nie był tam z nami.
Niedziela 16 kwietnia.
W niedzielę każdy, kto chciał mógł wziąć udział w mszy w kaplicy, inni
mogli się wyspać. Po śniadaniu wykonano ostatnie punkty programu seminarium.
Pani dr Antonina Hummel przedstawiła referat na temat rehabilitacji,
ćwiczeń wzroku i pomocy polepszającej widzenie.
W tym samym czasie na patio i w kawiarni odbywały się prezentacje sprzętu
optycznego i komputerowego. Można było się na nich zapoznać z najnowocześniejszymi
osiągnięciami technologicznymi, a nawet co nieco kupić. Prezentacja oprogramowania
zamieniła się w powszechną i dość luźną dyskusję połączoną z utyskiwaniem
na PFRON, ale w sumie udała się.
Około południa rozpoczęło się wielkie żegnanie i wyjazdy do domów.
Nie dotyczyło to tylko pani prezes, która wzięła na siebie obowiązek opieki
nad niemieckimi gośćmi. W planach był obiad w restauracji i wycieczka po
Warszawie.
Seminarium okazało się sukcesem i pokazało, że zainteresowanie schorzeniami
siatkówki jest duże, również w kręgach lekarskich. Wszyscy prelegenci wystąpili
za darmo, a właściwie za obiad i za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. Słowa
uznania należą się także organizatorom, którzy stanęli na wysokości zadania.
Statystyka
Pierwszego dnia przybyło na seminarium 97 osób. Podczas prelekcji w
sobotę było 139 gości. Przygotowano dla nich około 70 litrów gorących oraz
20 litrów zimnych napojów. Fundatorem napojów oraz słodyczy i owoców była
sieć sklepów ROBERT.
Ostatniego dnia, wedle informacji uzyskanych w kuchni, obiad zjadło
114 osób.
Ozonoterapia
Prof. dr hab. nauk med. Jerzy Szaflik, dr Justyna Izdebska oraz dr Anna
Zaleska napisali tekst o ozonie i terapiach opartych na nim. Część tego
tekstu traktuje o ozonoterapii w leczeniu schorzeń wzroku i postanowiliśmy
te fragmenty opublikować. Pełny tekst postaramy się zamieścić na naszej
stronie internetowej. Tekst ten jest opinią w coraz głośniejszej dyskusji
na temat użyteczności i skuteczności różnorodnych ozonoterapii. Decyzja
o poddaniu się zabiegom należy oczywiście do pacjenta, ale warto zapoznać
się z opinią fachowców.
Fragment pracy "Ozon: wróg czy przyjaciel?"
(...) W świetle powyższych wiadomości kontrowersyjne wydaje się podawanie
ozonu w postaci kropli w zapaleniach rogówki na tle infekcyjnym. Wiadomo
również, że ozon ma krótki okres półtrwania. Istnieją więc zapewne trudności
natury technicznej w wyprodukowaniu odpowiedniej ilości i stężenia ozonowych
kropli na całą terapię. W dostępnym piśmiennictwie nie podano sposobu przygotowywania
tych kropli, rodzaju użytego konserwantu, jakie było w nich stężenie ozonu,
jaki czas upłynął pomiędzy ich wyprodukowaniem a podaniem pacjentowi oraz
w jakich pojemniczkach były one przechowywane.
Należy zaznaczyć, że nie jest do końca wyjaśnione czy zwiększona aktywność
antyutleniaczy w narządzie wzroku wystarczy do unieczynnienia wolnych rodników
tlenowych, będących efektem przemian ozonu. Stężenia "zmiataczy nadtlenków"
są wysokie we krwi, ale stosunkowo niskie w oku.
Znane jest korzystne działanie mieszaniny tlenowo-ozonowej na krwinki
czerwone.
PODSUMOWANIE:
Dobrze poznany jest mechanizm działania ozonu podawanego drogą wziewną.
Podawanie mieszaniny tlenowo-ozonowej parenteralnie jest udokumentowane
stosowaniem w przebiegu ciężkich zakażeń płuc, kości i okostnej, jelit,
a także w oparzeniach i powikłaniach pooperacyjnych. Jednakże dostępne
doniesienia nie są w pełni opracowane i potwierdzone chemicznymi podstawami
działania takiej mieszaniny. Dlatego, cytując za autorem książki "Ozonoterapia
i jej zastosowanie w medycynie" prof. Antoszewskim, "(...) żadne z potencjalnie
możliwych mechanizmów działań ozonu (...) nie zostały bezpośrednio wykazane
w doświadczeniach na zwierzętach, którym podawano mieszaninę tlenowo-ozonową
w sposób stosowany w ozonoterapii, stąd na obecnym etapie badań, mogą one
stanowić tylko bazę dla spekulacji, a nie jednoznacznie udowodnioną teorię
działania ozonu."
W monografii prof. Antoszewskiego czytamy:
Przedstawiony (...) przegląd współczesnego piśmiennictwa i poglądów
na działanie ozonu pozostawia zapewne niedosyt w części poświęconej działaniu
tego gazu podawanego drogą inną niż oddechowa. Niedosyt ten wynika z przesłanek
obiektywnych - brakuje bowiem w światowym piśmiennictwie danych na ten
temat, gdyż nikt dotąd nie wykonywał potrzebnych doświadczeń, a te, które
istnieją jak chociażby dwie serie pionierskich badań w Polsce ( Sroczyński
i in., Madej i in.) objęły tylko wycinek zagadnień, które należałoby przebadać.
Zgadzam się zatem z opinią zawartą w w/w monografii, iż, "Konieczne
są(...) dalsze doświadczenia stanowiące biologiczną bazę ozonoterapii".
W nielicznych dostępnych publikacjach zagranicznych autorzy wskazują na
istnienie możliwości nasilenia procesów zapalnych i zwyrodnieniowych po
parenteralnym zastosowaniu mieszaniny tlenowo-ozonowej".
Z dostępnych mi danych wynika, że ozonoterapia rutynowo nie jest stosowana
w żadnym kraju zachodnim. W Polsce wykorzystuje się ją w ośrodku katowickim.
Zagraniczne doniesienia o stosowaniu mieszanki tlenowo-ozonowej pochodzą
z Rosji, z moskiewskiego Instytutu Chorób Oczu im. Helmholtza, gdzie leczy
się nią patologie nerwu wzrokowego i siatkówki, tj. m.in. degeneracje plamki,
wysoką krótkowzroczność, zanik i zapalenie pozagałkowe nerwu wzrokowego,
zakrzep żyły środkowej siatkówki. Poza tym wykorzystywano iniekcje z ozonu
(pod spojówkę i do komory przedniej) w przenikających urazach i w ciężkich
oparzeniach gałki ocznej. Według autorów ( prof. Gundarova, prof. Khoroshilova-Masłowa
i in.) we wszystkich w/w schorzeniach uzyskiwano dobre wyniki, a najlepsze
w pozagałkowym zapaleniu nerwu wzrokowego. Jednakże dane dotyczące tych
działań leczniczych nie mogą być bezkrytycznie uznawane za standardy postępowania,
ze względu na dostępne wyniki analiz przeprowadzonych przez międzynarodowych
specjalistów.
W latach 70-80 tych rosyjscy okuliści leczyli tysiące pacjentów z retinitis
pigmentosa domięśniowymi, a w niektórych przypadkach okołogałkowymi zastrzykami
z ENCAD, ekstraktami RNA z drożdży. The National Retinitis Pigmentosa Foundation
i the National Eye Institute wspomagane przez grupę specjalistów zajmujących
się tym schorzeniem, pod przewodnictwem światowej sławy dr Bersona, dokonała
naukowej analizy przebiegu i wyników leczenia ENCAD prowadzonego w Instytucie
Helmholza w Moskwie. Raporty tej grupy zakwestionowały procedury lecznicze
i nie potwierdziły obiektywnej skuteczności tego leczenia.
W związku z powyższym, każde nowe doniesienia o sposobach leczenia
odbiegających od ogólnie przyjętych standardów międzynarodowych powinny
być szczegółowo analizowane. Do takich kontrowersyjnych metod leczenia
w okulistyce należy ozonoterapia. W związku z tym, że biologiczne podstawy
ozonoterapii są jak dotąd w dalekim stopniu niedopracowane, co rodzi wśród
wielu badaczy krytyczną postawę wobec tej metody, należałoby uzyskać opinię
Komisji Etycznej dotyczącą stosowania ozonu w leczeniu schorzeń oczu u
ludzi. Dla dopełnienia międzynarodowych standardów leczenia należy przeprowadzić
prospektywne, długoterminowe badania, z podwójną ślepą próbą i z dobrze
opracowanymi danymi statystycznymi. Według posiadanych przez mnie danych
nie zostały, jak na razie, przeprowadzone takie badania tak w Polsce, jak
i na świecie. Uważam, że rutynowe stosowanie ozonoterapii w okulistyce
nie ma podstaw naukowych ani etycznych. Pacjenci poddawani takiemu leczeniu
powinni być poinformowani o jego eksperymentalnym charakterze i braku danych
o odległych efektach lub/i powikłaniach.(...)
List od Rainalda von Gizyckiego.
Rainald von gizycki jest prezesem Pro Retina Deutschland, prezesem Retina
Europe i wiceprezesem Retina International. W swoim liście przybliża nam
działalność i plany organizacji RP na najbliższy czas. Trzeba tu dodać,
że pan von Gizycki bardzo pomaga naszemu stowarzyszeniu w sprawach organizacyjnych
i jest naszym pośrednikiem w rozmowach z innymi związkami na świecie.
Chciałbym serdecznie podziękować za zaproszenie na seminarium w Polsce
poświęcone Retinitis Pigmentosa. Na całym świecie, a więc i w Polsce pacjenci
dotknięci degeneracją siatkówki wzięli los w swoje ręce. Zrzeszające ich
organizacje działają solidarnie i realizują te same cele.
wspieranie badań określających przyczynę degeneracji siatkówki oraz
zastosowanie odpowiedniej terapii, wzajemna wymiana doświadczeń wśród pacjentów
dotkniętych RP, ich rodziny i przyjaciół, podejmowanie działań mających
na celu wywieranie nacisku na profesjonalistów oraz instytucje polityczne,
zwrócenie uwagi opinii publicznej na najważniejsze przyczyny nieuleczalnej
utraty wzroku we współczesnym świecie.
Ruch samopomocy wśród pacjentów sięga swoimi korzeniami lat 70-tych.
W 1971 r. została założona amerykańska fundacja "RP-Foundation Fighting
Blindness.
W 1973 r. powstało Brytyjskie Towarzystwo RP - British RP Society",
a w 1977 r. Niemiecki Związek RP (DRPV), dzisiaj Pro Retina Deutschland.
W 1978 r. w Londynie spotkało się 6 Towarzystw zajmujących się Retinitis
Pigmentosa i założyły one Międzynarodowe Towarzystwo - IRPA - International
Retinitis Pigmentosa Association.
Do powstania tego ruchu przyczynili się sami pacjenci, którzy czuli
się zaniedbywani, nie tylko pod względem opieki medycznej, lecz także nie
satysfakcjonował ich stan badań naukowych. Obecnie organizacje pacjentów
tego rodzaju zajmują się (oprócz naturalnie Retinitis Pigmentosa) takimi
schorzeniami jak: zwyrodnienie plamki żółtej, zespół Ushera oraz wszystkimi
rzadkimi postaciami zwyrodnienia siatkówki.
Dlatego też przed dwoma laty IRPA przemianowała się na "Retina International",
a "DRPV" (Niemiecki Związek Retinitis Pigmentosa) na "Pro Retina Deutschland".
"Retina International" jest organizacją centralną wszystkich narodowych
związków pacjentów i liczy obecnie 36 organizacji członkowskich na całym
świecie, które w swoich krajach reprezentują około pół miliona osób dotkniętych
retinitis pigmentosa i 30 milionów osób dotkniętych zwyrodnieniem plamki
żółtej. Szacuje się, że przewaga osób dotkniętych retinitis pigmentosa
wynosi około 1/2 promila, a osób dotkniętych zwyrodnieniem plamki żółtej
około 1% dla Niemiec jest to około 40 000 osób dotkniętych RP 1800 000
osób dotkniętych zwyrodnieniem plamki żółtej.
Członkowie "Retina International" są bądź uprawnionymi do głosowania
pełnoprawnymi członkami, bądź członkami obserwatorami, członkami sprzymierzonymi,
czy też członkami zainteresowanymi. Polski Związek (Stowarzyszenie) ma
obecnie status "członka zainteresowanego" w "Retina International". Przed
moim przyjazdem do Polski rozmawiałem z Panią Prezydent "Retina International".
Zarówno ona, jak i cały komitet byliby bardzo zadowoleni, gdyby Polski
Związek - RP wystąpił o nadanie mu statusu "członka obserwatora", a później
członka pełnoprawnego. Podczas mojego pobytu u państwa wyjaśniłem, jakie
warunki należy spełnić, aby otrzymać status pełnoprawnego członka "Retina
International".
Organizacja ta w szczególności pomaga swoim członkom w zakresie wspierania
badań poprzez swój naukowy i medyczny komitet doradczy, zaś wykorzystując
komitet "Retina International" rozpowszechnia informacje o wynikach badań.
Ponadto stymuluje międzynarodową współpracę badawczą oraz tworzenie konsorcjów
badawczych, Wspomaga i finansuje naukowo-elektroniczne czasopismo, posiada
własną stronę internetową, organizuje co dwa lata międzynarodowy kongres
(następny kongres odbędzie się w Toronto, a kolejny w roku 2002 w Tokio).
Europejskie Związki (Stowarzyszenia) wewnątrz "Retina International"
połączyły się w "Retina Europe". "Pro Retina Deutschland" została założona
w 1977 roku i liczy dzisiaj około 5 000 członków i 60 grup regionalnych
obejmujących obszar od Monachium do Rostocku. W roku 2000 "Pro Retina Deutschland"
planuje następujące działania: wspieranie projektów badań nad RP oraz zwyrodnieniem
plamki żółtej (koszt około 300 000 DM),, rozdanie młodym naukowcom nagród
za (badania nad RP oraz MD), zorganizowanie przejażdżki rowerami po Europie
z Berlina do Paryża pod hasłem "Razem damy radę" wspólnie z "Retina Europe"
i "Retina France", udział w europejskiej kampanii informacyjnej w mediach
AMD-alliance na temat zwyrodnienia plamki żółtej uwarunkowanego wiekiem
pacjenta, zorganizowaniem seminariów członkowskich poświęconych takim schorzeniom
jak: zespół Ushera, zwyrodnienie plamki żółtej oraz omówienie problemów
socjalno-prawnych, problemów młodzieży, dostępu do internetu itd., zorganizowanie
dwóch sympozjów z udziałem pacjentów przy współpracy z klinikami okulistycznymi
z Hamburga i Lipska.
Przedstawiony tu został tylko niewielki wycinek z ogromnej liczby projektów
"Pro Retina". Mam nadzieję, że ta prezentacja międzynarodowej samopomocy
wśród osób z RP zachęci państwa do kontynuowania tak ważnej pracy wynikającej
z RP oraz przyczyni się do lepszego poznania "Europejskiego Ruchu Pacjentów"
z retinitis pigmentosa.
Dziesięć zasad dobrego rodzicielstwa
Tekst ten został napisany przez panią Claudette Medefindt z RPA. Zarówno
ona, jak jej dwóch synów są chorzy na retinitis pigmentosa, zaś swoje doświadczenia
wychowawcze wykorzystuje w pomaganiu innym rodzicom. Mieszka w RPA, ale
znana jest na całym świecie, a poniższy tekst jest próbą przekazania podstawowych
zasad wychowania dzieci ze schorzeniami wzroku. Zapraszamy do lektury.
Wiem, że istnieje wiele zasad wychowywania dzieci, ale skoncentruję
się tylko na dziesięciu, które uważam za najważniejsze.
1. Wiesz wszystko co potrzeba aby być perfekcyjnym rodzicem pod warunkiem
że umiesz słuchać swego serca. Korzystaj z rad różnych ekspertów, gdyż
są oni źródłem wiedzy, ale pamiętaj, że to ty jesteś najlepszym ekspertem
w wychowywaniu swego dziecka. Jeśli robisz błędy wybaczaj sobie. Niech
doświadczenia uczą cię. Zastanów się jednak nad tym, czy wszystko co usiłujesz
zrobić jest naprawdę w interesie dziecka a nie głównie w twoim.
2. Pamiętaj o tym, że, dzieci są cennym darem od Boga otwierającym nasze
serca na potrzeby innego człowieka. Dzieci niepełnosprawne są zatem szczególną
formą tego daru, aby nasze serca były otwarte jeszcze szerzej. Zatem na
różne sposoby daj odczuć dziecku, że jest akceptowane takim, jakie jest.
Dzieci potrzebują być szczerze doceniane zanim zbudują swoje własne poczucie
wartości. Największym darem jaki możesz ofiarować swojemu dziecku to pozytywny
obraz samego siebie.
3. Pozwalaj dziecku podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Jest to bardzo trudne zadanie jeśli jesteś przyzwyczajony do decydowania
za swoje dzieci. Powinieneś im przedstawić argumenty za i przeciw danej
decyzji, a potem spokojnie usiąść i ugryźć się w język. W miarę upływu
czasu może okazać się, że masz wiele dziur w swoim języku, ale nie rezygnuj.
Zacznij od podstawowych decyzji, takich jak: w co się ubrać, czy co zjeść.
Jeśli się da, to przedstawiaj dziecku różne alternatywy z których może
wybierać.
4. Zaakceptuj wybór swojego dziecka i zrób wszystko aby odniosło sukces,
a nie porażkę, nawet gdy jego wybór jest diametralnie różny od tego na
co liczyłeś. Wspieraj go moralnie i materialnie, jednak bądź ostrożny.
Nie poświęcaj potrzeb całej rodziny aby zaspokoić szczególne potrzeby dziecka
niepełnosprawnego. Jeśli na przykład wymagany jest jakiś drogi, specjalistyczny
sprzęt upewnij się, że nie nabywasz go kosztem innych członków rodziny.
Nie wzbudzaj zazdrości ani poczucia winy w rodzeństwie i tak jest im ciężko.
Pamiętaj, że potrzeby twoich zdrowych dzieci są równie ważne. Spróbuj
je włączyć w proces podejmowania ważnych decyzji np. gdy trzeba wybrać
pomiędzy zakupem powiększalnika a wyjazdem na wakacje. Nawet najmłodsze
dzieci powinny mieć prawo głosu.
5. Ucz swoje dziecko jak stawiać przed sobą realne cele. Powinny być
one dostosowane do indywidualnych zdolności dziecka. Dopinguj dziecko do
realizacji postawionego celu, ale nie wykonuj tej pracy za niego. Pomagaj
mu uniknąć porażki, ale jednocześnie motywuj do wykorzystywania całego
potencjału intelektualnego i fizycznego. Nie dopuść aby dziecko straciło
wiarę w siebie.
Mój najstarszy syn ma RP i został grafikiem, chociaż wszyscy odradzali
mu to. Dziś wiem, że -była to jedyna możliwa do zaakceptowania przez niego
decyzja wyboru zawodu.
6. Zachęcaj dziecko do szukania swojego hobby czy pasji. Jeśli będzie
takie miał, to znajdzie sposoby aby urzeczywistnić swoje marzenia. W dzisiejszych
czasach gwałtownego rozwoju technologii komputerowych stale pojawiają się
nowe możliwości dla osób z dysfunkcją wzroku. Dlatego od najmłodszych lat
zachęcaj swoje dziecko do różnych form aktywności rozwijających horyzonty
myślenia. Dbaj także o sprawność fizyczną swoich dzieci. Moi synowie grali
w piłkę, hokeja, tenis i krykiet, biegali, pływali, zajmowali się sztuką,
grali w szachy i uprawiali judo, serfowali zarówno na falach, jak i w internecie.
Mój najstarszy syn miał problemy z ekspresją werbalną, ale był w stanie
wyrazić wszystko przez sztukę. Znajomość technik komputerowych w połączeniu
z pasją artystyczną doprowadziły go do kariery jako grafika.
7. Ucz dziecko afirmować życie. Zachęcaj go do wszechstronnego poznawania
zjawisk społecznych. Niech przekona się, że zawsze znajdą się ludzie którym
wiedzie się gorzej. Zachęcaj je aby myślało społecznie, żeby dbało o środowisko,
angażowało się w różne wydarzenia, spotykało się z różnymi ludźmi, uczyło
się porozumiewać i wyrażać opinie. Im bardziej wyjdzie na zewnątrz, tym
bardziej będzie pewne siebie. Powinno przyjmować problemy jako szansę do
rozwoju. W tym szybko zmieniającym się świecie tylko ci ludzie odniosą
sukces, którzy nie boją się problemów i zmian.
8. Bądź całkowicie szczery wobec dziecka. Nigdy nie kłam i nie ryzykuj
utraty zaufania, bo raz stracone trudno odzyskać. Dobrą zasadą jest nigdy
nie kłamać, ale też nigdy nie mówić więcej dziecku niż chce wiedzieć.
9. Ucz swoje dziecko, aby było kochającą istotą, szanującą życie i prawdę.
Jeśli będzie kochające i dbające o innych przyciągnie do siebie ludzi umiejących
kochać. Jedną z największych obaw rodziców dzieci z wadą genetyczną jest
to, kto będzie kochał i opiekował się naszymi dziećmi kiedy nas nie będzie.
Czy doświadczą radości posiadania kochającej rodziny? Pielęgnuj zatem miłość
w swoim związku, aby dziecko mogło takie zachowanie naśladować. Wiadomość
o chorobie dziecka często prowadzi do kryzysu małżeńskiego. Strach, złość,
poczucie winy często są przerzucane na partnera. Pamiętaj, aby w takiej
sytuacji wspierać każdego członka rodziny. Poradnictwo rodzinne może pomóc
przezwyciężyć poczucie zagubienia i złości.
10. Zasada ostatnia i najważniejsza. Kochaj swoje dziecko bezwarunkowo.
Wydaje się to bardzo proste, ale w rzeczywistości jest bardzo skomplikowane.
Bezwarunkowa miłość nie oznacza taryfy ulgowej, ani szukania wymówek lub
zniechęcania do podejmowania prób. Oznacza, że podnosimy dziecko kiedy
upada nie mówiąc: "a nie mówiłem". Zaakceptuj wybory różnych przyjaciół
i sympatii bez względu na twoje preferencje. Podziwiaj ich tatuaże, kolczyki,
w różnych miejscach, fryzury, ubiory. Pamiętaj, że dzieci przechodzą przez
ciebie ale nie pochodzą od ciebie, chociaż są z tobą, nie należą do ciebie.
Możesz im dać swoją miłość, ale nie swoje myśli, ponieważ mają swoje własne.
Możesz dać im dom dla ich ciał, ale nie dla dusz, gdyż ich dusze mieszkają
w świecie jutra, którego nie możesz odwiedzić, nawet w snach. Możesz próbować
upodobnić się do nich, ale nie zmuszaj ich aby były podobne do ciebie.
Jeśli zapomnisz wszystko co dzisiaj powiedziałam, proszę pamiętaj o jednym:
miłość jest prawdziwym powodem, napędem, celem i nagrodą na koniec naszej
podróży.
Dziękuję za to, że przeszliście kilka kroków tej podróży ze mną.
Pierwsze wszczepy.
Po raz pierwszy w historii naukowcom z firmy Optobionics udało się wszczepić
sztuczną siatkówkę trzem pacjentom, niewidomym z powodu retinitis pigmentosa.
Implanty silikonowe mikroprocesory mają za zadanie przywrócić widzenie
tak, by pacjenci mogli swobodnie się poruszać, bez korzystania z pomocy
przewodnika czy psa. ASR, czyli sztuczna siatkówka silikonowa, ma funkcjonować
na zasadzie fotoreceptorów. Naukowcy odkryli, że w degeneracyjnych schorzeniach
siatkówki, pomimo utraty receptorów, sieć komórek nerwowych w siatkówce
pozostaje względnie zdrowa, dlatego też doszli do wniosku, że należy skoncentrować
się na stworzeniu mikroprocesorów, które zastąpiłyby funkcje fotoreceptorów.
ASR jest cieńsza od ludzkiego włosa, a zawiera 3500 komórek, które przetwarzają
światło na sygnały elektryczne. Operacje wszczepienia sztucznej siatkówki
zostały przeprowadzone 28 i 29 czerwca w Chicago przez dr Alana Chow. Pacjenci
czują się dobrze.
Uzupełnianie diety luteiną.
Według badań opublikowanych przez naukowca z Hopkins' Wilmer Eye Institute,
substancja znajdująca się w ciemnozielonych liściastych warzywach oraz
w żółtkach jajek może poprawiać widzenie u ludzi z Retinitis Pigmentosa
(RP) oraz z innymi rodzajami degeneracji siatkówki. Ochotników znaleziono
za pomocą Internetu, a pocztę elektroniczną wykorzystano do przesyłania
wyników testów. Dwunastu z szesnastu uczestników cierpiących na różne degeneracyjne
schorzenia wzroku, stwierdziło, że po sześciomiesięcznym okresie przyjmowania
luteiny ich wzrok uległ znacznej poprawie. Luteina jest antyutleniaczem,
potrzebnym siatkówce (tzn. światłoczułej warstwie w tylnej części oka)
do neutralizowania szkodliwych skutków światła ultrafioletowego (o małej
długości fal) jak i do neutralizowania szkodliwości wolnych rodników. Wyniki
badań zostały opublikowane w marcowym wydaniu "Optometry" czasopisma Amerykańskiego
Stowarzyszenia Optometrycznego.
Testy zostały opracowane przez dr Gislin Dagnelie, docenta okulistyki
w Hopkins' Wilmer Eye Institute. Badani mieli za zadanie przyjmować luteinę
podczas śniadania przez okres sześciu miesięcy, przy czym przez dziewięć
tygodni było to 40mg. dziennie, a potem 20 mg dziennie.
Połowa z badanych brała również 500 mg DHA (kwas tłuszczowy, znajdujący
się w tranie), witaminę B-complex oraz enzymy trawienne. Dziesięć osób,
które uzupełniały dietę witaminą A oraz lub beta-karotenem, nadal brały
te preparaty. Badano widzenie za pomocą tablic przesłanych pocztą elektroniczną,
oraz tablic ściennych, przygotowanych według instrukcji przez osoby uczestniczące
w eksperymencie. Jeden raz w tygodniu dane w formie elektronicznej przesyłane
były koordynatorom eksperymentu.
Oprócz poprawy ostrości wzroku oraz pola widzenia u większości badanych,
naukowcy zauważyli, że u osób o niebieskich oczach poprawa była znacznie
większa niż u ludzi o oczach ciemnych. Poza tym poprawa była bardziej widoczna
u tych, którzy przed eksperymentem przyjmowali witaminę A oraz lub beta-karoten.
Dagnelie stwierdza, że dodatkowe badania mogą potwierdzić pozytywne, długofalowe
skutki luteiny w postępie Retinitis Pigmentosa.
Więcej informacji można uzyskać na stronach www:
Hopkins' Wilmer Eye Institute: http://www.wilmer.jhu.edu
American Optometric Association: http://www.aoanet.org
Programy komputerowe dla niewidomych.
W poprzednim tekście opisałem jak wybrać zestaw komputerowy dla osoby
niewidomej lub słabowidzącej. Jednak komputer to tylko połowa problemu;
pozostaje jeszcze dobrać odpowiednie oprogramowanie. Poniżej postaram się
przybliżyć ten problem, zwłaszcza pod kątem cen i użyteczności programów.
Często zdarza się, że te najdroższe nie są najlepsze i można je spokojnie
zamienić na rozwiązania znacznie tańsze. A więc od początku.
System operacyjny.
System operacyjny jest specjalnym programem tworzącym środowisko w którym
pracują wszystkie inne programy (aplikacje) i dlatego jego wybór jest bardzo
ważny. Na rynku istnieje dużo różnych systemów operacyjnych, w tym również
darmowe (Linux, BEOS), jednak dominujące są produkty firmy Microsoft (Windows
95/98 i NT). Wszystkie te systemy są dostępne w polskiej wersji językowej,
zaś ogromna ilość oprogramowania dostępnego na tą platformę powoduje, że
wybór jest jednoznaczny. Obecnie najlepiej wybrać MS Windows 98 Second
Edition w wersji polskojęzycznej. Kupując Windows w wersji OEM razem z
komputerem zapłacimy ok. 350 zł.
Pakiet zawiera w sobie takie programy jak: przeglądarkę internetową,
prosty edytor tekstu (Wordpad), książkę adresową, program pocztowy, kalkulator,
program graficzny. Jak więc widać jest dość dobrze wyposażony w aplikacje,
choć w większości mało rozbudowane, które mogą jednak wystarczyć w prostych
zastosowaniach. Opisywane poniżej programy działać będą pod kontrolą tego
właśnie systemu.
Firma Microsoft przygotowała również nowe systemy operacyjne, w tym
bardzo obiecujący Windows 2000, który ma wbudowany syntezator mowy i program
Narrator odczytujący treść wyświetlanych okien. Na razie jednak nie mogę
jeszcze go polecać, ponieważ nie miałem jeszcze okazji go wypróbować.
Syntezatory mowy.
Aby w pełni wykorzystać możliwości komputera należy wyposażyć go w syntezator
mowy. Dzięki niemu można usłyszeć treść plików tekstowych czy zawartość
okien dialogowych. Są dwa sposoby rozwiązania problemu syntezy mowy: sprzętowe
i programowe. Syntezatory sprzętowe są to oddzielne urządzenia podłączane
do komputera, zazwyczaj przez port szeregowy. Do podstawowych zalet tych
rozwiązań należą: odciążenie procesora i karty dźwiękowej. Jednak mają
one również olbrzymią wadę: wysoką cenę. Syntezator SMP kosztuje ok. 1.700
zł., ale można go podłączyć do notatnika elektronicznego, co stanowi ciekawe
rozwiązanie techniczne. Oba produkty rozprowadzane są przez firmę ECE.
Drugim syntezatorem sprzętowym jest Apollo dostępny w wielu wersjach i
z dodatkowymi modułami innych języków. Jednak jego cena jest jeszcze wyższa
i kształtuje się na poziomie ok. 2.500 zł. W szerokim wyborze dostępny
jest w firmie Altix.
Wraz z rozwojem komputerów zaczęły powstawać syntezatory programowe
wykorzystujące kartę dźwiękową, która jest obecnie standardowym wyposażeniem
komputera. Najbardziej obiecującym, jak się zdaje, jest opracowany przez
Microsoft standard Speech API zawierający interfejsy zarówno do syntezy
jak i rozpoznawania mowy. Jak na razie jedynym modułem syntezy mowy polskiej
w tym standardzie jest SynTalk 1.5 SAPI firmy Neurosoft w cenie ok. 330
zł. Należy pamiętać, że moduł ten nie jest samodzielną aplikacją i musi
współpracować z innymi programami np. Narrator, Outspoken czy WinEyes.
Jakość mowy jest doskonała, choć nieco monotonna. Do prostszych zastosowań
można jednak użyć programu SynTalk 1.1, który jest zestawem użytecznych
aplikacji pozwalających na czytanie plików tekstowych w bardzo różnej postaci
(np. z przeglądarki internetowej czy MS Worda). Cena tego produktu jest
bardzo konkurencyjna: Od 29 zł. do 79 zł. w zależności od wersji. Ostatnim
godnym polecenia produktem jest Lektor firmy Drive, który zaopatrzony jest
we własny, prosty edytor tekstu i bardzo rozbudowane możliwości konfiguracji
syntetycznego głosu, który jest mniej wyraźny ale i mniej monotonny niż
w przypadku SynTalka. Jego cena kształtuje się poniżej 100 zł.
Programy OCR.
Programy OCR (Optical Character Recognition) powstały dla potrzeb biurowych
i służą do zamiany dokumentów papierowych na ich formę cyfrową. Można je
jednak stosunkowo łatwo wykorzystać do czytania książek i czasopism łącząc
je z syntezatorami mowy. Podstawowym kryterium wyboru programu OCR jest
możliwość rozpoznawania polskich znaków diakrytycznych (takich jak ą, ś
itp.). W tej chwili dostępne w zwykłej sprzedaży są trzy programy spełniające
te wymagania i dalej opiszę je według ich użyteczności; oczywiście moim,
subiektywnym zdaniem.
FineReader 4.0 Standard jest jedną z trzech wersji tego programu, najbardziej
użyteczną dla naszych potrzeb. W sposób niemal idealny rozpoznaje teksty
w języku polskim, korzystając przy tym z analizy słownikowej, co dodatkowo
zmniejsza ilość błędów. Jest prosty w użyciu i dość szybki, ale jego największą
zaletą jest niska cena: 122 USD, co stawia go na czele produktów tego typu.
Wadą jest dziwny sposób sprzedaży i brak jakiejkolwiek dokumentacji technicznej
i podręcznika. Mimo to jest on na tyle prosty, że łatwo jest się nauczyć
korzystania z niego. Dystrybutorem w Polsce jest firma DMT, ale można go
kupić także w Altixie i w firmie Endy.
Recognita Plus 5.0 jest rozwinięciem starszych wersji tego programu,
chyba najbardziej znanego w Polsce programu OCR. Potężna aplikacja rozpoznaje
114 języki z całego świata i potrafi je wyeksportować do ponad 50 formatów
tekstowych i arkuszy kalkulacyjnych. Jakość rozpoznawania tekstów polskich
pozostawia trochę do życzenia, ale nie to stanowi dużego problemu. Niestety,
profesjonalizm kosztuje; cena pełnego pakietu wynosi aż 862 USD (!) i jest
to moim zdaniem cena zaporowa.
Ostatni program wymieniam tylko dla porządku, ponieważ nikomu nie będę
go polecał. Jest to ReadIRIS firmy I.R.I.S. i pomimo, że teoretycznie ma
zaimplementowany język polski, to jakość rozpoznawania jest na tyle słaba,
że nie warto go kupować. W dodatku obsługa jest dość skomplikowana dla
osoby niewidomej i wymaga zapamiętania wielu operacji. Starsze wersje tego
produktu często były dołączane bezpłatnie do skanerów, więc można go sobie
wypróbować i najprawdopodobniej zniechęcić się. Cena wersji 5.0 wynosi
ok. 500 USD, zaś dystrybutorzy często się zmieniają, w związku z czym trudno
mi ich wymienić.
Screenreadery.
Ten typ programów został stworzony specjalnie dla osób niewidomych i
służy do udźwiękawiania systemu operacyjnego. Innymi słowy użytkownik komputera
może na nim w miarę swobodnie pracować nie widząc co dzieje się na ekranie
monitora. Wszystkie lub prawie wszystkie akcje są opisywane przez syntezator
mowy, odczytywane są komunikaty systemowe, okna dialogowe i edytowany tekst.
Niektóre pozwalają również na surfowanie po internecie, co otwiera nowe
możliwości w użytkowaniu komputera. Niestety, wszystkie programy tego typu
są drogie (2500-3000 zł.), ale niezwykle ułatwiają pracę.
Działanie wszystkich programów jest zbliżone i nie warto szczegółowo
ich opisywać, ja pozwolę sobie tylko zasugerować, który z nich jest najlepszy.
Moim zdaniem najstaranniej przygotowanym jest Window Eyes dystrybuowany
przez firmę ECE, który zresztą jako jedyny można wypróbować jako trzydziestominutowe
demo w wersji polskiej, które można ściągnąć ze strony internetowej dystrybutora.
Innymi programami są: Outspoken, Jaws, Window Bridge, ZoomText. Jak
już wcześniej wspomniałem elementy programu screenreader posiada nowy system
operacyjny firmy Microsoft Windows 2000, który jest rozwinięciem systemu
NT. Zawiera on aplikację nazwaną Narrator, która współpracuje z syntezatorami
w standardzie Speech API i pozwala na odczytywanie komunikatów systemowych.
Nie jest to jednak program w pełni użyteczny i nie pozwoli na swobodną
pracę z komputerem.
Za darmo.
Kiedy już wydamy wiele pieniędzy na oprogramowanie możemy zainstalować
wreszcie coś za darmo. Duże firmy software'owe udostępniają czasem za darmo
bardzo dobre oprogramowanie. poniżej podam co ciekawego można znaleźć na
rynku bezpłatnego oprogramowania.
Firma Sun Microsystems udostępniła wreszcie polską wersję pakietu biurowego
Star Office 5.1, rozbudowanego systemu zawierającego edytor tekstu, arkusz
kalkulacyjny, bazę danych i wiele innych aplikacji przydatnych dla każdego
użytkownika komputera. Pakiet nie jest tak dobry jak np. MS Office, ale
jest całkowicie darmowy i zawiera wszystko co powinien. Ta sama firma wypuściła
również mówiący kalkulator, który można zmusić do mówienia po polsku. Jest
on do pobrania ze strony producenta.
Bezpłatnie możemy również używać wielu odtwarzaczy multimedialnych:
MS Media Player, Real Player, Winamp, Soniqe, Kiofol i kilka innych. Wybór
zależy od prywatnych upodobań i potrzeb.
Jeżeli komuś nie podoba się MS Internet Explorer standardowo instalowany
w systemie Windows, może skorzystać z produktu firmy Netscape w wersji
6.0 lub polskiego odpowiednika o nazwie Sylaba Communicator, na razie w
wersji 4.7. Korzystanie z niego w domowym zaciszu nie wiąże się z żadnymi
opłatami licencyjnymi. Wśród aplikacji internetowych warto jeszcze wymienić
jeszcze dwa programy pocztowe: Pegasus Mail i Eudora Lite. Pojawił się
jeszcze jeden produkt wart polecenia, a mianowicie Eudora Pro w wersji
promocyjnej, gdzie za korzystanie ze świetnego programu pocztowego musimy
jedynie tolerować pojawiające się co jakiś czas reklamy sponsorów. Kolejnym
przydatnym i darmowym programem internetowym jest Go!zilla, która pomaga
ściągać z sieci pliki i programy, nie tylko przyspieszając proces, ale
również umożliwiając kontynuację po zerwaniu połączenia. Na koniec warto
wspomnieć o programie całkowicie polskim, a mianowicie SMS Express służącym
do wysyłania przez internet wiadomości na telefony komórkowe wszystkich
polskich operatorów. Mały, ale bardzo użyteczny program jest do pobrania
ze strony autora. Jak więc widać nie trzeba od razu wydawać dużych pieniędzy
na programy komputerowe aby mieć komfort pracy i spokojne sumienie. Korzystając
z okazji podaję nasz nowy adres internetowy: psrp.idn.org.pl i poczty elektronicznej:
psrp@idn.org.pl. Czekam na odzew i informacje o programach których nie
wymieniłem.
W przygotowaniu biuletynu udział wzięli:
Małgorzata Pacholec (tel. (0-22) 827-21-30)
Elżbieta Tomczyk
Agnieszka Jurkowska
Jacek Zadrożny (tel. (0-22) 611-99-74)
Paweł Zadrożny (tel. 0601 33-65-84)